pt, 11 lipca 2014

Na plaży fajnie jest

Ze mną jak z dzieckiem. Blog Moniki Mazur

Woda, słońce no i wreszcie czysty, gładki piasek, w którym można się godzinami bawić wiaderkiem, łopatką i foremkami. Na plaży naprawdę jest fajnie, zwłaszcza z dziećmi, ale pod warunkiem, że przestrzegany kilku podstawowych zasad...a właściwie jednej. Pilnujemy dziecka jak oka w głowie, bo na plaży wyjątkowo łatwo się zgubić.

Przekonałam się o tym wczoraj. Pogoda do plażowania była wymarzona. Ciepło, ale nie upalnie, orzeźwiający wiatr. Nic dziwnego, że na trójmiejskich plażach tłumy. Ja wybrałam się do Sopotu i przy okazji odwiedziłam z mikrofonem bazę ratowników. Co się okazało? Właśnie otrzymali zgłoszenie o znalezieniu 7-letniej zagubionej dziewczynki. Gdy panuje plażowa pogoda, do takich sytuacji dochodzi nawet kilka razy dziennie. Na szczęście na ogół takie poszukiwanie dzieci albo ich rodziców zwykle nie trwa długo i kończy się szczęśliwie, ale takiego stresu nie życzę nikomu.

 

Dlatego zasada jest prosta, naprawdę nie można spuszczać dziecka z oczu. Na plaży wszystko wygląda podobnie i bardzo łatwo stracić orientację. Półnadzy dorośli tworzą bardzo jednolity tłum i są dla dziecka nie do odróżnienia. Zresztą sama wiem, jak trudno odnaleźć się na plaży. Po powrocie z morza do swojego ręcznika często zdarza mi się mylić drogę. Wystarczy, że gdzieś rozłoży się dodatkowy parasol, krajobraz się zmienia i naprawdę każdy może się zgubić. Wiem, że można zaopatrzyć się w specjalną plażową opaskę, którą można założyć dziecku na rączkę i zapisać na niej numer telefonu. To z pewnością bardzo dobry pomysł.

 

Oczywiście, jeśli nasze dziecko koniecznie chce wejść do wody, nasza czujność musi znaleźć się w stanie najwyższej gotowości. Nawet niewinne zanurzenie małych nóżek niesie ze sobą ryzyko. To także przykład podany mi przez sopockich ratowników. Często bywa, że dno tuż przy brzegu bardzo gwałtownie się obniża. Dziecko ma nóżki zanurzone do łydek, robi dwa kroki do przodu i znika nam pod wodą. Właśnie do takiej sytuacji doszło niedawno w Sopocie, na szczęście nic złego się nie stało, ale ratownicy musieli interweniować.

 

Nie będę już nikogo pouczać na temat konieczności ochrony przed ostrym słońcem. Krem z wysokim filtrem i kapelusz na głowę to podstawa, tym bardziej, że często działania słońca przy morskiej bryzie na plaży wcale nie czujemy...gwarantuję jednak, że poczujemy je wieczorem. W ogóle najlepiej też nie przesadzać z czasem spędzonym z dzieckiem na plaży i koniecznie zapewniać mu cień, ale to chyba oczywiste.

 

Pogoda trochę się pogorszyła, ale wierzę, że przed nami jeszcze wiele plażowych dni. Napiszcie proszę drodzy rodzice, jak Wy spędzacie czas z dziećmi na plaży i czy Wasze dzieci, tak jak moja córka (która dopiero wczoraj uroki plaży odkryła) też tak uwielbiają plażowy piasek? Pozdrawiam i czekam na komentarze.

Komentarze   

0 # Monika z wyspy 2014-07-11 11:30
Zgadzam się, że nie można spuszczać dziecka z oczu na plaży. Najlepiej unikać w trakcie upałów godzin południowych, kiedy słońce świeci najmocniej i warto pamiętać o zabraniu kremu z filtrem, nakrycia głowy (czapka, chusteczka), zabawek do piasku oraz wody do picia. Opaski plażowe gdzie można napisać namiary są bardzo fajną sprawą. Córka uwielbia plażę i ciężko ją zabrać z powrotem do domu. Lubi bawić się piaskiem ale również łapać wodę do wiaderka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Monika z wyspy 2014-07-11 11:30
Mieszkam w Sobieszewie i często mam okazję na plaży zobaczyć brak wyobraźni opiekunów. Małe dzieci biegające samopas podczas dużej fali czy picie alkoholu przez opiekunów. Morze jest niebezpieczne i trzeba być świadomym, że nawet mała fala może stwarzać zagrożenie dla dziecka. U nas tworzy się czasami zjawisko prądów wstecznych zwanych też wsteczną falą. Jest ona niewidoczna i złudna, w jednej chwili można stracić grunt pod nogami i być spychanym w głąb morza. Prawie rok temu mieszkanka Krakowa wbiegła do wody, bo chciała ratować wnuczkę, która przewróciła się w wodzie. Mimo szybkiej akcji ratowniczej, nie udało się uratować kobiety. Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Monika 2014-07-11 13:33
Tragiczna, ale pouczająca historia. Dziękuję i pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Beata 2014-07-11 11:08
Moja córka piasek plażowy odkryła już w zeszłym roku, czyli kiedy nie miała jeszcze roku i już wtedy piasek to było dla niej coś absolutnie fantastycznego. Do ochrony dziecka przed słońcem fajnie jest też mieć specjalny plażowy namiot, który pozwala w razie potrzeby znaleźć odrobinę cienia. Dobrym pomysłem są też parawany, które ograniczają małemu dziecku pole, w którym może się poruszać. Wiem, że oprócz zwykłych opasek na których wpisuje się dane dziecka i rodziców, są też specjalne opaski elektroniczne, które sygnalizują dźwiękiem i dziecku rodzicowi, kiedy dziecko przekroczy określoną odległość od opiekunów. Niemniej jednak nie wyobrażam sobie, abym mogła spuścić dziecko z oczu. Zawsze albo ja albo mąż lub oboje mamy córkę blisko siebie na plaży, w zasięgu nawet nie oka, a ręki :) I to jest podstawa bezpiecznego przebywania na plaży z małym dzieckiem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Monika 2014-07-11 13:31
Namioty plażowe to rzeczywiście świetne rozwiązanie, wczoraj po raz pierwszy zwróciłam na nie uwagę na plaży-bardzo popularne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Beata 2014-07-11 11:18
Wydaje mi się, jeszcze nawiązując do bezpieczeństwa na plaży, że dziecko od najmłodszych lat powinno się przygotowywać do sytuacji, w których może się potencjalnie znaleźć np. utraty orientacji na plaży. Takie rzeczy jak uczenie poprawnego wypowiadania imienia i nazwiska, adresu zamieszkania, uczenia orientacji, aby miało jakiś punkt odniesienia, zwracania się do innych osób o pomoc, uczenia kim jest policjant, jak wygląda ratownik, gdzie siedzi i że jest od tego, aby każdy był bezpieczny. Warto też dziecko na plażę ubrać w jakieś charakterystycz ne jaskrawe kolory, aby w razie konieczności szukać wzrokiem dziecka np. w pomarańczowej koszulce w zielone paski. Takie podstawowe zasady bezpiecznego przebywania wśród ogromnej, nie wyróżniającej się specjalnie grupy ludzi :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Monika 2014-07-11 13:32
Ma Pani rację, dziecko, gdy jest już odpowiedni duże, musi wiedzieć, jak się nazywa i gdzie mieszka. Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież